Adam Kwiatkowski i Jan Dziedziczak - pytanie z 11 września 2014 r.czwartek, 11 września 2014, Videosejm.pl

Adam Kwiatkowski i Jan Dziedziczak - pytanie z 11 września 2014 r.

9 punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Adam Kwiatkowski:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! W ostatnich tygodniach byliśmy informowani o kolejnych krokach, które zakończyły się nominacją i wyborem premiera Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Jako posłowie Komisji Łączności z Polakami za Granicą z panem posłem Janem Dziedziczakiem reprezentujemy interesy naszych rodaków, którzy najczęściej przecież nie z własnej woli mieszkają poza granicami Polski. Poważne media brytyjskie i polskie doniosły o mających toczyć się w cieniu tych oficjalnych informacji i komunikatów uzgodnieniach, które mogą skutkować pogorszeniem się sytuacji naszych rodaków, którzy mieszkają poza granicami kraju. Z informacji, które płyną choćby z dziennika ˝Rzeczpospolita˝, wynika, że szef polskiego rządu miał się zgodzić na nowe ograniczenia praw, świadczeń socjalnych wypłacanych imigrantom z Unii Europejskiej.

Chcielibyśmy się dowiedzieć, czy takie rozmowy miały miejsce. Czy w trakcie negocjacji były poruszane sprawy, które mogą skutkować zmianą praw i sytuacji Polaków, którzy mieszkają w państwach Unii Europejskiej? Czy takie rozmowy były prowadzone z premierem Cameronem i z szefami innych rządów? Chcielibyśmy się dowiedzieć o szczegóły tych negocjacji i ustaleń w kontekście przyszłości naszych rodaków, którzy mieszkają w Unii Europejskiej poza granicami Polski. Dziękuję bardzo, panie marszałku.

9 punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Artur Nowak-Far:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzień dobry. Odpowiadając na to pytanie, powiem ogólnie, że w trakcie wspomnianych rozmów, negocjacji i spotkań nie zapadły żadne decyzje ani nie zostały dokonane żadne uzgodnienia dotyczące sytuacji Polaków mieszkających poza granicami Polski w Unii Europejskiej. Natomiast ciągle pewnym tematem w rozmowie z Brytyjczykami jest zagadnienie szczelności systemu zabezpieczenia społecznego tych krajów, tych państw, które przyjmują naszych obywateli jako podejmujących tam pracę. Ten temat jest istotny w debacie politycznej, zwłaszcza brytyjskiej i holenderskiej, z tym że w zasadzie ma on wyraźne przełożenie na podejmowane kroki jedynie przez rząd brytyjski.

Jak mówię, odpowiedź na to pytanie - już jej tutaj udzieliłem - jest negatywna. Zaprzeczam, że były jakiekolwiek uzgodnienia w tym zakresie. To była tylko - jeżeli już - wymiana poglądów i taka dyskusja czy fragment dyskusji, która się ciągle toczy. Zaraz powiem dlaczego, jeżeli panowie posłowie pozwolą.

W odniesieniu do Wielkiej Brytanii od wiosny 2013 r. sytuacja jawi się mało korzystnie albo coraz mniej korzystnie dla obywateli z innych państw członkowskich, którzy w Wielkiej Brytanii podejmują pracę. Wspomnę tylko, że np. wydłużono do trzech miesięcy okres pobytu umożliwiający przyznanie zasiłku dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii, odebrano prawo do zasiłku dla bezrobotnych nowo przybyłym obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej po sześciu miesiącach w razie braku zatrudnienia i nieposzukiwania pracy, wprowadzono próg dochodowy uprawniający do ubiegania się o większość zasiłków przeznaczonych dla osób w wieku produkcyjnym. Od lipca 2014 r. osoby przyjeżdżające do Zjednoczonego Królestwa będą musiały wystąpić o przyznanie takiego świadczenia na dzieci dopiero po trzech miesiącach pobytu, stosowane będą również ostrzejsze zasady sprawdzania znajomości języka angielskiego w przypadku wnioskowania o zasiłki. To są tylko przykłady tych środków, które są już albo wdrożone, albo dopiero planowane, które nie były, jak mówię, przedmiotem uzgodnień czy w ogóle jakichkolwiek dyskusji, bo taka - jeżeli już - dotyczyła generalnie tego, co jest zasadniczym kierunkiem polskiej polityki w tym zakresie. Ona jest taka: nie chcemy niczego rozwiązywać ani zmieniać żadnych ram traktatowych dotyczących swobodnego przepływu osób w Unii Europejskiej. Polski to nie interesuje. Natomiast jeżeli dane państwa wprowadzają jakieś systemy zapewniające - i to na zasadzie niedyskryminacji - jakieś środki uszczelniające ich własny system zabezpieczenia społecznego, to nie mamy nic przeciwko temu, ale pod warunkiem, że te środki są stosowane na równi wobec obywateli własnego kraju i wobec obywateli innych państw członkowskich Unii Europejskiej, bo to jest standard traktatowy.

Wśród wymienionych tylko przykładowo środków jest z pewnością jeden, który się nie ostanie w przypadku jego zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tj. ten dotyczący minimum wynagrodzenia, które uprawnia do uzyskania jakichś świadczeń z zakresu zabezpieczenia społecznego, dlatego że w tym zakresie istnieje bardzo bogate orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości mówiące o tym, że tego rodzaju środki nie są zgodne ze standardem unijnym. Tak więc mówimy tutaj również o takiej siatce prawnej, która przy odpowiedniej reakcji samej Komisji Europejskiej i naszych rodaków - mamy również po prostu świadomość konieczności wsparcia osób ewentualnie poszkodowanych w tym zakresie - po prostu nie ostanie się.

Ale, jak mówię, zasadnicza odpowiedź na pytanie panów posłów jest taka, że podczas spotkań dotyczących nowego rozdziału kompetencji w instytucjach Unii Europejskiej nie zapadły żadne decyzje dotyczące jakiegokolwiek aspektu regulacji prawnej, zmiany polityki, które mogłyby pogorszyć sytuację Polaków mieszkających poza granicami Polski w Unii Europejskiej, podejmujących w innych państwach Unii Europejskiej pracę. Dziękuję bardzo za pytanie.

9 punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Jan Dziedziczak:

Bardzo dziękuję.

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Rodzi się pytanie, dlaczego w takim razie państwo oficjalnie nie dementowali tych wypowiedzi w prasie brytyjskiej. Setki tysięcy Polaków są bardzo zaniepokojone tymi informacjami, to może być koniec ich, powiedziałbym, cywilizowanego życia na Wyspach. Konkludując, rozumiem, że pan minister potwierdził, iż temat ten pojawiał się w rozmowach, ale decyzja nie zapadła.

Mam zatem pytanie. Czy w najbliższym czasie te decyzje zapadną, jakie będzie stanowisko nowego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w tej sprawie, aktualnie pana przełożonego i premiera, naszego komisarza pani Bieńkowskiej i przede wszystkim polskiego rządu? Czy będziecie państwo protestować, czy będziecie starać się wstrzymać tego typu skrajnie niekorzystne dla naszych rodaków na wyspach i - jak słyszymy również - w Królestwie Niderlandów - rozwiązania?

9 punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Artur Nowak-Far:

Panie Pośle! Mogę odpowiedzieć tylko w takim zakresie, w jakim reprezentuję rząd, więc krótko mówiąc, trudno mi przesądzać, jak, z jaką siłą, zwłaszcza taką negatywną, powiedzielibyśmy, zareaguje pan Donald Tusk - specjalnie tutaj nie używam nazwy określonego stanowiska - jako przewodniczący Rady Europejskiej, chociaż domyślam się, jaka ona mogłaby być. Natomiast stanowisko rządu jest takie, że w zakresie, w jakim państwa przyjmują, jak wspomniałem, niedyskryminacyjne, a więc dotyczące na równi obywateli własnego kraju, jak i obywateli z innych państw członkowskich Unii Europejskiej, środki zabezpieczające ich własny system zabezpieczenia społecznego przed nadużyciami ze strony wszystkich tych obywateli Unii Europejskiej, nic przeciwko temu nie mamy. Natomiast wtedy, kiedy te środki mają charakter ewidentnie albo w sposób wtórny dyskryminujący, również kiedy są wyraźnie skierowane ze względu na strukturę np. rynku pracy w sposób dyskryminujący przeciwko obywatelom innych państw członkowskich podejmujących w danym państwie pracę, to my tego rodzaju praktyk nie zaakceptujemy i będziemy korzystać z całej siatki instytucjonalnej Unii Europejskiej, również z własnej pozycji w Unii Europejskiej, żeby zapobiegać ustanawianiu tego rodzaju środków. Mamy w tym zakresie poważnych sprzymierzeńców, zwłaszcza dlatego że orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości jest w niektórych przypadkach tak konkretne, że po prostu jeden z tych środków, o którym wspomniałem tylko przykładowo, jest w rażącej sprzeczności z zasadami, które są wyrażone w orzecznictwie. Jak wiemy, orzecznictwo jest też pewną formułą prawną, którą należy stosować w państwach członkowskich Unii Europejskiej i o tego rodzaju sprawiedliwość będziemy się ubiegać.

Jak już wspomniałem, nie czuję się kompetentny do odpowiedzi, jeżeli chodzi o postępowanie pana Donalda Tuska w funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Mogę jedynie powiedzieć, że on ma przecież reprezentować poniekąd jakiś jeden interes unijny czy również znajdować jakieś kompromisy pomiędzy państwami członkowskimi, ale, uwaga, mieszczące się w formule uzgodnionej przez same państwa członkowskie, tj. w formule traktatowej. Na razie w ogóle nie ma mowy, żeby traktat miał się jakoś zmienić w tym zakresie, a to przecież pan Donald Tusk (Dzwonek) musi stać na straży reguł traktatowych, a one są takie, jakie są, i nie pozwalają na dyskryminowanie obywateli polskich w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

(Poseł Adam Kwiatkowski: Panie marszałku, przepraszam bardzo, tylko jedno...)

-
+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)