Multimedia

Symbol sodomitów zniknie z Placu Zbawicielaponiedziałek, 24 sierpnia 2015, Radio Maryja

Na usunięcie prowokacyjnej tęczy stojącej przed Kościołem Najświętszego Zbawiciela warszawiacy czekali bardzo długo. Symbol dewiacyjnych związków homoseksualnych zostanie usunięty pod koniec sierpnia.

Postawienie tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie wzbudziło wiele kontrowersji.

- Bardzo dziwne jest to, że te środowiska skrajnie lewackie wybierają miejsca święte dla Polaków. Jakby nie mogli swoich celów realizować w miejscach neutralnych - powiedział poseł Jan Dziedziczak, członek Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski.

Instalacja, która rzekomo miała szerzyć tolerancję w rzeczywistości była prowokacją wobec ludzi wierzących. Nigdy nie powinna była pojawić się przed Kościołem Najświętszego Zbawiciela, gdyż w takim miejscu obrażała uczucia religijne katolików. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprzewodniczącej PO, stanęła po stronie organizacji lewicowo-liberalnych.

- Umieszczenie na Placu Zbawiciela tęczy było zamierzoną manifestacją środowisk gejowskich i libertyńskich. Spotkało się to z ostrym sprzeciwem społeczeństwa, które jednoznacznie zinterpretowało ten fakt protestując, a przy braku reakcji władz wywodzących się z Platformy Obywatelskiej, konkretnymi czynami dało do zrozumienia, że nie życzy sobie tego typu prowokacji - podkreślił Waldemar Jaroszewicz z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Homo-tęcza była promowana przez władze publiczne. Nie tylko warszawski ratusz, który zezwolił na ustawienie jej przed kościołem w centrum Stolicy, ale także agendę rządową – Instytut Adama Mickiewicza, który o taką lokalizację zabiegał. Oficjalnie tęcza zostaje przeniesiona, gdyż wygasa umowa między Instytutem a władzami Warszawy. Powód jest jednak inny. Budzi ona coraz większy sprzeciw warszawiaków, czego dowodem są kilkukrotne podpalenia m.in. w czasie marszu niepodległości, który był relacjonowany przez TV Trwam.

- Za największy skandal traktuję ukaranie TV Trwam przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji karą finansową w wysokości 50 tys. złotych za relację z Marszu Niepodległości, gdzie została właśnie pokazana ta płonąca tęcza - zaznaczył dr Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała na odbudowę homo-tęczy ok. 100 tys. zł. Do sumy tej należy doliczyć koszty związane z monitoringiem i strażą miejską. Gdzie trafi teraz? Trudno powiedzieć, gdyż chętnych do jej oglądania jak na lekarstwo. Gdańsk już odmówił.

- To nie jest dzieło sztuki. To jest na siłę epatowanie kiczem i to najgorszego rodzaju. Metalowa konstrukcja zespawana z jakichś prętów zbrojeniowych, do których naczepiano plastikowych czy papierowych kwiatków – zaznacza dr Arkadiusz Adamczuk, historyk.

Nikt jednak nie miał wątpliwości, dlaczego znalazła się na Placu Zbawiciela przed warszawskim Kościołem oraz kto i po co ją promuje.

- Środowiska promujące patologię chcą, aby ich symbol, ta tęcza zagościła na stałe w świadomości ludzi i dlatego, jeśli nie w tym miejscu, chcą aby była obecna w innym, aby nowe środowiska, nowe osoby stykały się z tym symbolem, który dla nas jest uwłaczający i obrażający” - zwróciła uwagę mec. Halina Szydełko, prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

Pytanie, mieszkańcy którego miasta tym razem będą mieć kłopot z homo tęczą- pozostaje otwarte. Poszukiwania nowej lokalizacji wciąż trwają.

Symbol sodomitów zniknie z Placu Zbawiciela
+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)