Multimedia

Nowe biuro PiS w Gostyniuwtorek, 4 kwietnia 2017, Gostyn24TV

To jedyne ugrupowanie polityczne w okręgu leszczyńsko-kaliskim, które ma biura poselskie w każdym powiecie. Prawo i Sprawiedliwość od 3 kwietnia ma swój "kąt" także w regionie gostyńskim. Jak podkreślano, biuro istnieje po to, by pomagać społeczeństwu. - Szanujemy możliwość kontaktu z każdym człowiekiem - mówił wiceminister Jan Dziedziczak.

W kamerlanej atmosferze oficjalnego otwarcia nowej siedziby PiS, wicemieniter Jan Dziedziczak podkreślał, że PiS jest jedynym ugrupowaniem w regionie kalisko-leszczyńśkim, które ma biura we wszystkich powiatach. - My bardzo szanujemy możliwość konrtaktu z każdym człowiekiem. Jesteśmy ugrupowaniem, które wygrało w ten sposób wybory. Nie popierały nas wielkie koncerny, nie popierały nas wielkie stacje telewizyjne, a poparli nas Polacy, datego ten kontakt bezpoeśredni jest bardzo potrzebny. - mówił wiceminister Jan Dziedziczak. Parlamentarzyści mają nadzieję, że biuro będzie miejscem przepływu informacji pomiędzy światem polityki a mieszkańcami powiatu gostyńskiego. Są świadomi tego, że ich dyżury ze względu na ilość obowiązków nie będą tak częste, postarają sie jednak dopasować kalendarze do gostyńskich dyżurów, jeśli zajdze taka potrzeba. - Zawsze można przyjść i wygadać się po ludzku, bo naszym obowiązkiem jest słuchać obywateli. - mówił poseł Jan Mosiński. Szefowa struktur Prawa i Sprawiedliwości w powieice gostyńskim Sylwia Maćkowiak deklarowała, że w petenci nie zastaną nigdy zamkniętych drzwi. - W biurze ktoś zawsze będzie czekał, aby być do dyspozycji mieszkańcow. - mówił Sylwia Maćkowiak. - Nie będzie tak, że prośba danego mieszkańca zostanie bez jakiejkolwiek odpowiedzi i reakcji z naszej strony i strony posłów. - zapewniał Piotr Kogut z PiS.


Po sowach przywitania i przemówień gości, proboszcz Krztsztof Młynarczyk z gostyńskiej Fary dokonał poświęcenia nowego biura. Podarował działaczom krzyż. - Bądźcie siewcami dobra, bo dosyć jest już siewców zła i przekleństwa. - mówił proboszcz Młynarczyk. Następnie przybyli goście złożyli gratulacje gospodarzom nowego biura poselskiego. Biuro czynne będzie w każdy wtorek w godzinach od 17:00 do 19:00.
Ponadto podczas spotkania parlamentarzyści odpowiadali na pytania dotyczące ograniczenia czasu rządzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do dwóch kadencji. - Wójt albo burmistrz ma bardzo duże możliwości autopromocji i jeśli nie popełni bardzo poważnych błędów może rządzić bezterminowo - mówił poseł PiS i wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. - Często rodzi to patologie, którym ograniczenie kadencji może zapobiec. Jak podkreślił dwukadencyjność sprawdza się doskonale w przypadku funkcji Prezydenta RP, podobnie może być w samorządach. - Nie oglądamy się na partyjne interesy, chcemy wprowadzić mechanizm skutecznie dbający o samorząd - podkreślił. Zresztą, jak dodał, po dwóch kadencjach wójt czy burmistrz będzie mógł być wybrany ponownie, ale dopiero po czteroletniej karencji. Pomysł PiSu nie jest jeszcze do końca dopracowany - nie wiadomo na przykład, czy dwie kadencje będą mierzone od obecnej, czy dopiero od następnej, po wyborach 2018 roku.


Padły też pytania o zakaz handlu w niedzielę. Według posal Jana Mosińskiego ustawa o zakazie o handlu w niedziele mogłaby zostać przyjęta przez Sejm przed wakacjami, a weszłaby w życie od Nowego Roku. Sam projekt wzbudza różnego rodzaju opinie. - Jest duża rzesza zwolenników ograniczenia handlu w niedziele, są też głosy liczne, żeby pozostawić to w takim stanie, jaki jest na dzień dzisiejszy. My chcemy zmienić ten zwyczaj, który trudno opanować legislacyjnie, czyli mentalność. Ustawą nie zmienimy przyzwyczajenia Polaków, żeby nie chodzili na zakupy w niedziele. Mamy świadomość ciężaru odpowiedzialności za ten projekt i chcemy, aby on odzwierciedlał w jakiś sposób oczekiwania jednych i drugich - konsumentów, ale też pół miliona osób, które się podpisały pod projektem obywatelskim. - mówił poseł Jan Mosiński, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej ds. rynku. - Rząd ma swoje uwagi, swoje poprawki. - dodał. Poseł Mosiński mówił, że pojawiły się sugestie, dotyczące nie tyle zakazu handlu co ograniczenia zatrudniania w niedziele i święta. Podkreślał, że pracodawcy mogliby omijać przepisy, zatrudniając ludzi na umowy cywilno-prawne, czyli popularne „śmieciówki”.

Dwa lata temu ze względu na wysokie koszty utrzyamania zlikwidowano biuro Prawa i Sprawiedliwości na gostyńskim rynku. Od tego momentu działacze gostyńskiego PiS nie mieli stałego lokum, aż do wczoraj. Prawo i Sprawiedliwość otworzyło nowe biuro poselskie, w budynku przy ul. Fabrycznej nr 1 w Gostyniu. Na uroczystość przybyli parlamentarzyści PiS - wiceminister Jan Dziedziczak, poseł Jan Mosiński, poseł Tomasz Ławniczak, przedstawiciele duchowieństwa, samorządowcy i sympatycy PiS z regioniu gostyńskiego.

Dwa lata temu ze względu na wysokie koszty utrzymania zlikwidowano biuro Prawa i Sprawiedliwości na gostyńskim rynku. Od tego momentu działacze gostyńskiego PiS nie mieli stałego lokum aż do wczoraj. Prawo i Sprawiedliwość otworzyło nowe biuro poselskie w budynku przy ul. Fabrycznej nr 1 w Gostyniu. Na uroczystość przybyli parlamentarzyści PiS - wiceminister Jan Dziedziczak, poseł Jan Mosiński, poseł Tomasz Ławniczak, przedstawiciele duchowieństwa, samorządowcy i sympatycy PiS z regionu gostyńskiego.

W kameralnej atmosferze oficjalnego otwarcia nowej siedziby PiS wiceminister Jan Dziedziczak podkreślał, że Prawo i Sprawiedliwość jest jedynym ugrupowaniem w regionie kalisko-leszczyńskim, które ma biura we wszystkich powiatach. - My bardzo szanujemy możliwość kontaktu z każdym człowiekiem. Jesteśmy ugrupowaniem, które wygrało w ten sposób wybory. Nie popierały nas wielkie koncerny, nie popierały nas wielkie stacje telewizyjne, a poparli nas Polacy, dlatego ten kontakt bezpośredni jest bardzo potrzebny - mówił poseł PiS i wiceminister Jan Dziedziczak. Parlamentarzyści mają nadzieję, że biuro będzie miejscem przepływu informacji pomiędzy światem polityki a mieszkańcami powiatu gostyńskiego. Są świadomi tego, że ich dyżury ze względu na ilość obowiązków nie będą tak częste, postarają się jednak dopasować kalendarze do gostyńskich dyżurów, jeśli zajdzie taka potrzeba. - Zawsze można przyjść i wygadać się po ludzku, bo naszym obowiązkiem jest słuchać obywateli - mówił poseł Jan Mosiński. Szefowa struktur Prawa i Sprawiedliwości w powiecie gostyńskim Sylwia Maćkowiak deklarowała, że petenci nie zastaną nigdy zamkniętych drzwi. - W biurze ktoś zawsze będzie czekał, aby być do dyspozycji mieszkańców - mówiła Sylwia Maćkowiak. - Nie będzie tak, że prośba danego mieszkańca zostanie bez jakiejkolwiek odpowiedzi i reakcji z naszej strony i strony posłów - zapewniał Piotr Kogut z PiS.

Po słowach przywitania i przemówień gości proboszcz Krzysztof Młynarczyk z gostyńskiej Fary dokonał poświęcenia nowego biura. Podarował działaczom krzyż. - Bądźcie siewcami dobra, bo dosyć jest już siewców zła i przekleństwa - mówił proboszcz Młynarczyk. Następnie przybyli goście złożyli gratulacje gospodarzom nowego biura poselskiego. Biuro czynne będzie w każdy wtorek w godzinach od 17:00 do 19:00.

Ponadto podczas spotkania parlamentarzyści odpowiadali na pytania dotyczące ograniczenia czasu rządzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do dwóch kadencji. - Wójt albo burmistrz ma bardzo duże możliwości autopromocji i jeśli nie popełni bardzo poważnych błędów, może rządzić bezterminowo - mówił poseł PiS i wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. - Często rodzi to patologie, którym ograniczenie kadencji może zapobiec. Jak podkreślił, dwukadencyjność sprawdza się doskonale w przypadku funkcji Prezydenta RP, podobnie może być w samorządach. - Nie oglądamy się na partyjne interesy, chcemy wprowadzić mechanizm skutecznie dbający o samorząd - podkreślił. Zresztą, jak dodał, po dwóch kadencjach wójt czy burmistrz będzie mógł być wybrany ponownie, ale dopiero po czteroletniej karencji. Pomysł PiS nie jest jeszcze do końca dopracowany - nie wiadomo na przykład, czy dwie kadencje będą mierzone od obecnej czy dopiero od następnej, po wyborach 2018 roku.

Padły też pytania o zakaz handlu w niedzielę. Według posła Jana Mosińskiego ustawa o zakazie o handlu w niedziele mogłaby zostać przyjęta przez Sejm przed wakacjami, a weszłaby w życie od nowego roku. Sam projekt wzbudza różnego rodzaju opinie. - Jest duża rzesza zwolenników ograniczenia handlu w niedziele, są też głosy liczne, żeby pozostawić to w takim stanie, jaki jest na dzień dzisiejszy. My chcemy zmienić ten zwyczaj, który trudno opanować legislacyjnie, czyli mentalność. Ustawą nie zmienimy przyzwyczajenia Polaków, żeby nie chodzili na zakupy w niedziele. Mamy świadomość ciężaru odpowiedzialności za ten projekt i chcemy, aby on odzwierciedlał w jakiś sposób oczekiwania jednych i drugich - konsumentów, ale też pół miliona osób, które się podpisały pod projektem obywatelskim - opowiadał poseł Jan Mosiński, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej ds. rynku. - Rząd ma swoje uwagi, swoje poprawki - dodał. Poseł Mosiński mówił, że pojawiły się sugestie dotyczące nie tyle zakazu handlu co ograniczenia zatrudniania w niedziele i święta. Podkreślał, że pracodawcy mogliby omijać przepisy, zatrudniając ludzi na umowy cywilno-prawne, czyli popularne "śmieciówki".

Galeria

+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)