Multimedia

Gorący spór o edukację seksualną w szkołachpiątek, 12 września 2014, Polskie Radio

W Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy w sprawie nowelizacji kodeksu karnego. Projekt zakłada kary za propagowanie zachowań seksualnych wśród małoletnich poniżej 15. roku życia. Pod projektem działacze Fundacji "Pro-prawo" zebrali 250 000 podpisów. Zdaniem niektórych to wyrzucenie edukacji seksualnej ze szkół.

Posłuchaj

Zdaniem Kai Godek Komitet Inicjatywy "Stop pedofilii" mówi w imieniu 90 procent Polaków. - Instytut Ipsos przesłał nam wyniki badań, które przeprowadził. Zapytał reprezentatywną grupę prawie 1000 Polaków o to, czy zakaz propagowania i pochwalania seksu wśród dzieci poniżej 15 roku życia spotka się z ich poparciem. 90 procent powiedziało, że jest za lub zdecydowanie za - mówi.

Według Stowarzyszenia Edukatorów Seksualnych "Ponton" inicjatywa "Stop pedofilii" w istocie zajmuje się walką z edukacją seksualną. - W projekcie nie ma słowa "edukacja", my nie zakazujemy żadnej edukacji, zakazujemy demoralizacji. Jest przezabawne z naszego punktu widzenia obserwować te reakcje, ponieważ na propozycje zakazu propagowania seksu wśród dzieci reagują osoby, które chodzą po szkołach i określają siebie jako edukatorzy seksualni. Tym samym zgadzają się, że edukacja seksualna jest równoznaczna z propagowaniem i pochwalaniem seksu wśród dzieci, czyli edukacja nie jest edukacją tylko demoralizacją, którą dla niepoznaki nazwano "edukacją" - mówi w audycji "Za, a nawet przeciw".


Maria Pawłowska z Grupy Edukatorów Seksualnych "Ponton" mówi, że już sama nazwa projektu jest przekłamaniem. - Wszyscy są przeciw pedofilii. "Ponton" jest, jak najbardziej, przeciw pedofilii. Nauka i badania pokazują, że najlepszym sposobem na powstrzymanie pedofilów jest nauczenie dzieci, że nikt nie ma prawa ich dotykać seksualnie - opowiada.

Według niej nie nauczymy tego dzieci, nie rozmawiając z nimi o barierach, jakie można wyznaczać przeciw złemu dotykowi. - Jeżeli będziemy myśleli, że nigdy nie poruszymy kwestii złego dotyku, to on się nie zadzieje, to jest właśnie to, co powoduje, że pedofile mogą robić to, co robią - twierdzi.
- Mamy w szkołach przedmiot, który nazywa się "Wychowanie do życia w rodzinie" i według badań "Pontonu" największą grupą zawodową prowadzącą te zajęcia są katecheci i katechetki, księża i siostry zakonne. Oni nie przekazują obiektywnej wiedzy opartej na faktach i medycynie, ale pewien światopogląd. Edukatorzy "Pontonu" spotykają się z młodzieżą powyżej 15. roku życia - mówi gość Kuby Strzyczkowskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji z udziałem słuchaczy, w której wypowiedzieli się również: Jan Dziedziczak (PiS), Krystyna Łybacka (europosłanka, b. minister edukacji), Urszula Augustyn (PO)

+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)