Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Słowiańska 55A zobacz na mapie
64-100 Leszno

Pracownicy
Ewa Rosik
tel. 65 5204277

Godziny otwarcia:

pn- pt. 08.00 - 14.00

Jan.Dziedziczak@sejm.pl



Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Zamkowa 18-20 zobacz na mapie
62-800 Kalisz

Pracownicy:
Wincenty Nowak
tel. 601-779-606

Godziny otwarcia:
pn-pt. 08.00 - 10.00

Jan.Dziedziczak@sejm.pl

Formularz kontaktowy

imię i nazwisko:
adres e-mail:
treść wiadomości:

Aktualności

Wywiad z Janem Dziedziczakiem na łamach „Dziennika”poniedziałek, 31 lipca 2006, Dziennik

Mikołaj Wójcik: Wypowiedź o tym, że można rozmawiać z Samoobroną, ale bez Andrzeja Leppera, była słowami Jana Dziedziczaka, ministra Jana Dziedziczaka czy premiera Jarosława Kaczyńskiego przekazana ustami rzecznika rządu?

Jan Dziedziczak: W wypowiedzi tej prezentowałem stanowisko premiera Jarosława Kaczyńskiego. Parę minut przed wypowiedzeniem tych słów rozmawiałem z nim. Także dziś wielokrotnie rozmawialiśmy i podtrzymuję w pełni: to jest stanowisko szefa rządu.

M.W.: Czyli, gdyby wierzyć porannym słowom polityków Samoobrony, oznacza to tyle, że premier zerwał koalicję.

J.D.: Nie, premier nie zrywa koalicji. Jarosławowi Kaczyńskiemu i nam wszystkim zależy, by ona dalej istniała. Bo ten rząd robi naprawdę dużo dobrych rzeczy, naprawia zaniedbania ostatnich lat i warto, by miał stabilną większość parlamentarną, która te działania będzie umożliwiać.

M.W.: Nawet mimo tego co dzieje się od pewnego czasu w koalicji? Mamy festiwal wzajemnie wykluczających się wypowiedzi i coś, co także wyborcy PiS najłagodniej oceniają mianem cyrku lub kabaretu.

J.D.: Na pewno bardzo duża część obserwatorów sceny politycznej jest zmęczona przeróżnymi zachowaniami polityków Samoobrony. Myślę, że przykładem takiego, nic niewnoszącego działania, jest niedzielna deklaracja o złożeniu pozwu do prokuratury przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. To działanie absurdalne. Premier nie łamał i nie łamie prawa. Ma to na celu jedynie odwracanie uwagi od trudnej sytuacji, jaka panuje w Samoobronie po doniesieniach o korupcji w resorcie rolnictwa.

M.W.: Skoro jest im tak ciężko i mają problemy z podejmowaniem racjonalnych decyzji, to może im to ułatwić i podjąć je za nich?

J.D.: Nam zależało na tym, by tę sprawę wyjaśnić. Stąd też list do Andrzeja Leppera z apelem, by porzucił taki styl myślenia i postępowania, a raczej dążył do wyjaśnienia swojej sytuacji.

M.W.: Ale przecież już w piątek o północy minął termin odpowiedzi na warunki dobrego rządzenia. A decyzji wciąż nie ma.

J.D.: Cóż, premier jest bardzo cierpliwy. Inaczej już dawno nie byłoby tej koalicji.


Administrator strony: Błażej Wojtyła
+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)