Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Słowiańska 55A zobacz na mapie
64-100 Leszno
Pracownicy
Ewa Rosik
tel. 65 5204277
Od 2 do 15 sierpnia Biuro Poselskie bedzie nieczynne z powodu urlopu.
Zachęcamy do kontaktu e-mail.
leszno@dziedziczak.pl


Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Zamkowa 18-20 zobacz na mapie
62-800 Kalisz
Pracownicy
tel. 607 171 532 Żaneta Lasiecka - Stodolna

Godziny otwarcia:
09.00 - 15.00

Formularz kontaktowy

imię i nazwisko:
adres e-mail:
treść wiadomości:

Aktualności

Sport i wyboryśroda, 20 czerwca 2018, Superpuls.pl

Sport i wybory

Rozmowa z posłem Janem Dziedziczakiem

– Rozmawiamy na kilka godzin przed inauguracyjnym spotkaniem naszej piłkarskiej reprezentacji na mundialu w Rosji. Jak pan ocenia nasze szanse?

– Z pewnością będzie ciężko. Senegal jest trudnym rywalem, chyba najtrudniejszym w naszej grupie. Nie jestem hurraoptymistą i to nie z racji siły naszej drużyny, tylko siły naszych rywali. Może być trudno wyjść z grupy. Pierwszy mecz pokaże realne szanse drużyny. Mam jednak nadzieję, że następny mecz nie będzie meczem o wszystko…

– A kto w takim razie ma szanse na mistrzostwo?

– Drużyny z Ameryki Południowej są moim zdaniem faworytami i na ten kontynent puchar może trafić.

– Jest pan przede wszystkim jednak kibicem żużlowym i wiceprzewodniczącym parlamentarnego zespołu ds. promocji żużla.

– Jako zespół zaczynamy obecnie analizować zawody Speedway of Nations, które zastąpiły Drużynowy Puchar Świata i które nie spełniły oczekiwań zarówno kibiców, jak i wielu osób związanych z żużlem. Zawody zostały zgodnie skrytykowane przez większość kibiców, a frekwencja na stadionie we Wrocławiu była mniejsza niż na spotkaniu ligowym Sparty, co można uznać za kompromitację projektu. Przy okazji mam prośbę do czytelników portalu superpuls.pl. Jeśli ktokolwiek ma jakieś sugestie czy pomysły na temat usprawnienia działania sportu żużlowego bardzo proszę o skierowanie ich adres mojego biura poselskiego. Obiecuję, że każdą sugestię przeanalizujemy.

– Ponad 2 lata był pan wiceministrem spraw zagranicznych. W Lesznie bywał pan z racji pełnienia tej funkcji rzadko. Teraz częściej pana można spotkać w naszym regionie…

– Przede wszystkim mam więcej czasu i mogę oddać się temu co lubię, czyli walce o sprawy regionu w parlamencie. Po odejściu z Ministerstwa Spraw Zagranicznych właśnie tym zająłem się przede wszystkim.

– Ale odpoczynku chyba nie ma zbyt wiele, gdyż już czuć oddech wyborów samorządowych…

– Jestem prezesem okręgu nr 36 skupiającego 13 powiatów z dawnych województw leszczyńskiego i kaliskiego należących dziś do województwa wielkopolskiego i rzeczywiście oznacza to dla mnie ogromne wyzwanie organizacyjne. Prawo i Sprawiedliwość ma świadomość, że prowadzi w sondażach i ma ogromne zaufanie w społeczeństwie. Oczywiście nie należy się kierować sondażami, ale jest to pewien wyznacznik, a dla nas nadchodzi czas wytężonej pracy, aby dobrze przygotować naszych kandydatów do wyborów.

– W samym Lesznie walka będzie ciężka, gdyż miasto było i jest nadal uznawane przez wielu za lewicowe.

– Zdajemy sobie sprawę, że będzie trudno, ale w ostatnich wyborach wprowadziliśmy do Rady Miejskiej Miasta Leszna najwięcej radnych. Mamy także wiceprezydenta i przewodniczącego rady. Współrządzimy miastem i chcemy konkretnymi argumentami przekonywać mieszkańców i przedstawiać konkretne rozwiązania.

– Plan minimum to zachowanie status quo w radzie miasta?

– Tak, to jest plan minimum.


Rozmawiał: Jarosław Glapiak

+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)