Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Słowiańska 55A zobacz na mapie
64-100 Leszno

Pracownicy
Ewa Rosik
tel. 65 5204277

Godziny otwarcia:

08.30 - 13.00

leszno@dziedziczak.pl



Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Zamkowa 18-20 zobacz na mapie
62-800 Kalisz

Pracownicy
Żaneta Lasiecka - Stodolna
tel. 607 171 532

Godziny otwarcia:
09.00 - 15.00

Formularz kontaktowy

imię i nazwisko:
adres e-mail:
treść wiadomości:

Aktualności

O odwołaniu rozmów dyplomatycznych w Naszym Dziennikuwtorek, 14 maja 2019, Nasz Dziennik

Polska odwołała rozmowy dyplomatyczne z Izraelem.

Robocze spotkanie delegacji izraelskiej w Warszawie miało się odbyć wczoraj. Odwołała je w ostatniej chwili strona polska. Wcześniej w mediach izraelskich podała, że planowana wizyta związana jest z problematyką restytucji mienia żydowskiego. Delegacji miał przewodniczyć dyrektor generalny w izraelskim ministerstwie równości społecznej Avi Cohen-Scali. W niedzielę resort ten wydał oświadczenie wzywające do „poszerzenia kręgu otrzymujących odszkodowania”, ale wyraźnie chodziło o część zamordowanych w czasie wojny Żydów rumuńskich, która wcześniej z powodu niejasności prawnych nie była uważana za ofiary holokaustu. Ale już wczoraj szefowa tego resortu Gila Gamliel odniosła się także do Polski. Jak stwierdziła, naciskanie w sprawie zwrotu żydowskiego mienia to dla państwa Izrael „moralny nakaz”. – Żadna grupa, ani rząd, ani antysemicka banda, nie powstrzymają nas od wypełniania tego nakazu. Gratuluję polskiemu rządowi postępu dokonanego już w tej kwestii i czytelnego sprzeciwu wobec głosów antysemickich, zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczej. Czas biegnie szybko i musimy rozwiązać te kwestie, zanim będzie za późno – powiedziała. Według polskiego MSZ, wcześniej zaplanowana tematyka rozmów była inna. „W związku z dokonaną w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmianą składu delegacji, która mogła sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia, strona polska podjęła decyzję o odwołaniu wizyty izraelskich urzędników” – napisano w oświadczeniu. – W mojej ocenie, jest to bardzo dobra decyzja, odcinająca wszelkie próby poruszenia tej sprawy. Możemy rozmawiać z Izraelem o wielu innych tematach, jest o czym, natomiast ten temat nie podlega dyskusji – ocenia Jan Dziedziczak, poseł PiS i były wiceszef MSZ, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Co było pierwotnym tematem rozmów polsko-izraelskich, nie jest jasne. Rzecznik Ambasady Izraela w Warszawie Michał Sobelman potwierdza odwołanie wizyty, ale nie fakt zmiany składu delegacji. Jak przekazał „Naszemu Dziennikowi”, była ona jedynie dwuosobowa, a poza dyrektorem Cohenem-Scalim miał przylecieć jeszcze jeden urzędnik z izraelskiego MSZ. Izraelskie media podają, że chodzi o Dana Haezrachiego, szefa wydziału zajmującego się właśnie restytucją mienia żydowskiego. Według Sobelmana, spotkanie miało dotyczyć „ogólnie relacji polsko-izraelskich”. Avi Cohen-Scali to rabin i polityk partii Shas (izraelskiej prawicy religijnej), zaś izraelskie ministerstwo równości społecznej, mające szerokie kompetencje w zakresie krajowej polityki społecznej, zajmuje się też sytuacją Żydów spoza Izraela. Równie wstrzemięźliwa jest Ewa Suwara, rzecznik polskiego MSZ. – Tematy były różnorodne, obejmowały wszystko, co znajduje się w zakresie ministerstwa równości społecznej. W Polsce mieli rozmawiać z ambasadorem Jackiem Chodorowiczem, pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych ds. kontaktów z diasporą żydowską – powiedziała „Naszemu Dziennikowi”. Chodorowicz to były wieloletni polski ambasador w Tel Awiwie, obecnie zajmuje się relacjami z organizacjami żydowskimi na świecie. To właśnie one są bardzo aktywne w kwestii restytucji mienia żydowskiego, w tym tzw. mienia bezspadkowego (bezdziedzicznego), czyli majątku Żydów, którzy zginęli w czasie holokaustu i nie mają żadnych legalnych spadkobierców. Jest to potencjalnie ogromny majątek, szacowany na kilkadziesiąt miliardów dolarów. Organizacje żydowskie uważają, że powinien być on przekazany na rzecz ocalałych z holokaustu, edukacji na temat zagłady, jej upamiętnienia i „innych celów”. Niesłuszne żądania Zainteresowanie kwestią restytucji nasiliło się w związku z amerykańską ustawą JUST (inaczej S.447), która nakłada na Departament Stanu obowiązek przedstawienia do listopada raportu na ten temat dotyczącego 46 państw, w tym Polski. W ostatnim czasie prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki zapewniali, że nie ma mowy o wypłacie żadnych pieniędzy przez Polskę. Jednak cały czas toczą się intensywne rozmowy dyplomatów Polski i USA na ten temat, także w związku z ustawą JUST. Przy okazji głośnej nowelizacji zmiany ustawy o IPN w ubiegłym roku wyszło na jaw, że podczas konsultacji na temat tego projektu cały czas pojawiał się wątek planów uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej w Polsce i innych kwestii majątkowych. W rozmowach tych uczestniczyli dyplomaci Izraela i USA, a także Wielkiej Brytanii, Francji i Kanady oraz przedstawiciele międzynarodowych organizacji żydowskich. Krok MSZ wydaje się więc zmianą stanowiska. – Myślę, że ta decyzja jest spowodowana poruszeniem opinii publicznej i protestami, które miały miejsce. Natomiast jest pytanie, czy nastąpiła jakaś refleksja ze strony rządzącej koalicji, czy też jest to działanie taktyczne w okresie przedwyborczym. Mamy przecież w pamięci, jak wycofano się z nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – zauważa dr Krzysztof Kawęcki, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. Naszego rozmówcę niepokoi bagatelizujący i uspokajający ton wypowiedzi wielu polityków PiS i bliskich im mediów w kontekście żydowskich roszczeń majątkowych i ustawy JUST. W sobotę w Warszawie miała miejsce manifestacja przeciwko możliwym konsekwencjom amerykańskiej ustawy. Posłowie Kukiz’15 oraz politycy koalicji wyborczej Konfederacja zaprezentowali projekty ustaw, które mają uniemożliwić przekazanie jakichkolwiek środków z tytułu mienia bezspadkowego.

+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)