Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Słowiańska 55A zobacz na mapie
64-100 Leszno

Pracownicy
Ewa Rosik
tel. 65 5204277

Godziny otwarcia:

pn- pt. 08.00 - 14.00

Jan.Dziedziczak@sejm.pl



Biuro Poselskie Posła Jana Dziedziczaka
ul. Zamkowa 18-20 zobacz na mapie
62-800 Kalisz

Pracownicy:
Wincenty Nowak
tel. 601-779-606

Godziny otwarcia:
pn-pt. 08.00 - 10.00

Jan.Dziedziczak@sejm.pl

Formularz kontaktowy

imię i nazwisko:
adres e-mail:
treść wiadomości:

Aktualności

Emeryci i renciści dostaną więcejpiątek, 30 marca 2007, Dziennik

Prawie 10 milionów emerytów i rencistów może liczyć na podwyżki. Premier Jarosław Kaczyński i minister finansów Zyta Gilowska zdecydowali, że będzie waloryzacja ich świadczeń.

Od przyszłego roku emeryci i renciści będą dostawać podwyżki co rok. Pierwsza czeka ich w marcu 2008 roku. O ile wzrosną świadczenia? O inflację, czyli o tyle, o ile pójdą w górę ceny - pisze "Fakt".

Ale to nie koniec - emerytury będą rosnąć szybciej niż ceny, bo zostaną powiększone o 1/5 wskaźnika wzrostu płac. Dzięki temu i emeryci będą mogli skorzystać na wzroście polskiej gospodarki.

Premier już pod koniec zeszłego roku chciał dać podwyżkę emerytom i rencistom. Ale wtedy zabrakło na to pieniędzy w budżecie. Dlatego Jarosław Kaczyński postanowił, że w tym roku na pomoc państwa mogą liczyć tylko najbiedniejsi. Dał im nieprzekraczające 420 zł jednorazowe dodatki.

Ale te dodatki były rozwiązaniem tymczasowym. Dlatego postanowiono, że od 2008 r. ruszy waloryzacja. A minister finansów Zyta Gilowska obiecała, że pieniądze na ten cel w budżecie znaleźć się muszą.

Gdyby nie ta decyzja, emeryci na podwyżkę musieliby czekać... nawet kilka lat! "Obecna ustawa pozwala na przeprowadzenie waloryzacji dopiero wtedy, gdy inflacja przekroczy 5 proc. Tego moglibyśmy się spodziewać dopiero w 2009 roku" - mówi rzecznik rządu Jan Dziedziczak.

Ale to nie koniec - emerytury będą rosnąć szybciej niż ceny, bo zostaną powiększone o 1/5 wskaźnika wzrostu płac. Dzięki temu i emeryci będą mogli skorzystać na wzroście polskiej gospodarki.

Premier już pod koniec zeszłego roku chciał dać podwyżkę emerytom i rencistom. Ale wtedy zabrakło na to pieniędzy w budżecie. Dlatego Jarosław Kaczyński postanowił, że w tym roku na pomoc państwa mogą liczyć tylko najbiedniejsi. Dał im nieprzekraczające 420 zł jednorazowe dodatki.

Ale te dodatki były rozwiązaniem tymczasowym. Dlatego postanowiono, że od 2008 r. ruszy waloryzacja. A minister finansów Zyta Gilowska obiecała, że pieniądze na ten cel w budżecie znaleźć się muszą.

Gdyby nie ta decyzja, emeryci na podwyżkę musieliby czekać... nawet kilka lat! "Obecna ustawa pozwala na przeprowadzenie waloryzacji dopiero wtedy, gdy inflacja przekroczy 5 proc. Tego moglibyśmy się spodziewać dopiero w 2009 roku" - mówi rzecznik rządu Jan Dziedziczak.


Administrator strony: Błażej Wojtyła

+ dodaj komentarz

adres e-mail nie zostanie opublikowany

 
Copyright © 2012 Jan Dziedziczak   |   Projekt i wykonanie: INVENTOR Multimedia (mVote)